Działania wojenne pobudziły dobrobyt w XX wieku - ale prawdopodobnie nie będzie w przyszłości

Anonim

Związek pomiędzy wojną a dobrobytem jest sprzeczny z intuicją. Jedna dotyczy przemocy i destrukcji, druga dotyczy altruizmu, wsparcia i opieki. Nawet termin "państwo opiekuńcze" - przynajmniej w świecie anglojęzycznym - został spopularyzowany jako postępowa i demokratyczna alternatywa dla nazistowskiego "państwa wojennego" podczas II wojny światowej.

A jednak, jak pokazują nowe badania, związek wykracza daleko poza retorykę. W całym uprzemysłowionym świecie wojna masowa pobudziła rozwój dobrobytu w XX wieku.

Lewicowi mistrzowie państwa opiekuńczego od dawna zwracają uwagę na tak zwane "uzbrojenie w stosunku do masła" jako sposób na argumentację przeciwną. Kompromis sugeruje negatywny związek między zmianami w wydatkach wojskowych a wydatkami socjalnymi. Inaczej mówiąc, uzbrojenie i działania wojenne powinny prowadzić do stagnacji państwa opiekuńczego, a nawet cięć, a nie wzrostu.

Pochodzenie frazy przypisuje się zwykle nazistowskiego przywódcy Hermanna Göringa, który nigdy go nie używał, ale mimo to wielokrotnie grał na ten temat. W przemówieniu z 1935 roku oświadczył: "Rudy zawsze wzmacniały imperium, masło i smalec sprawiły, że kraj był co najmniej gruby". W każdym razie idea broni i masła utknęła.

Zarówno pistolety, jak i masło

Jednak zaskakująco mało jest dowodów na mocne uzbrojenie w stosunku do wymiany masła w wydatkach rządowych krajów zachodnich w czasie zimnej wojny i później. Przyznane, tuż przed wojną lub w jej trakcie, fundusze trafiają do wojska. Jednak na dłuższą metę wyższe wydatki na obronę zazwyczaj nie prowadzą do zmniejszenia wydatków na emerytury, bezrobocie lub opiekę zdrowotną. Zamiast tego ogromny wzrost wydatków publicznych w połowie XX wieku często pozostawiał miejsce zarówno na broń, jak i na masło.

Jako grupa historyków i politologów pokazuje w Warfare and Welfare, książce, którą ostatnio współredagowałem, cały szereg mechanizmów przyczyniają się do powstania wojny masowej i rozwoju państwa opiekuńczego, prawie zawsze dając pozytywny i spory wpływ.

W analizie statystycznej Herbert Obinger i Carina Schmitt mierzyły "intensywność" II wojny światowej w różnych krajach - w oparciu o informacje dotyczące czasu trwania, strat, zysków i strat gospodarczych oraz tego, czy wojna toczyła się na terytorium macierzystym, czy nie. Stwierdzili, że kontrolowanie różnych innych czynników, wzrost o jedną jednostkę na wskaźniku intensywności - lub hipotetyczne przesunięcie, na przykład z Norwegii do Włoch na wykresie poniżej - podniosło wskaźnik wydatków na społeczeństwo do PKB o 1, 14 punktu procentowego. Choć wydaje się to niewielkim skutkiem, średni poziom wydatków socjalnych w tych krajach wyniósł 8, 5% PKB na początku lat pięćdziesiątych. Z biegiem czasu efekt zniknął, ale tylko około 25 lat po zakończeniu wojny. Wydatki socjalne rosły, ale z innych powodów.

Kilka krajów wprowadziło nowe programy opieki społecznej w czasie wojny. Weźmy Japonię, gdzie wojna na Pacyfiku od 1937 do 1945 roku była "najbardziej innowacyjnym okresem w rozwoju polityki społecznej", jak twierdzi politolog Gregory Kasza. Wojna mocno zmieniła poglądy elit na temat interwencji państwa, nawet w późnym, industrializującym się kraju bez znaczącego ruchu robotniczego, takiego jak Japonia. Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej zostało utworzone w 1938 r. Po intensywnym lobbowaniu przez wojsko. Wkrótce nastąpił krajowy system ubezpieczeń zdrowotnych, a także publiczne emerytury i zasiłki dla bezrobotnych.

Inne wojenne innowacje objęły zaprojektowanie systemu ubezpieczeń społecznych w Belgii w 1944 r. ("Pakt społeczny") i rozpoczęcie federalnego zaangażowania w politykę społeczną w Australii. W czasie I wojny światowej nastąpiła ekspansja i modernizacja ubogiej pomocy humanitarnej w krajach, w tym we Francji i Niemczech, kiedy to nie tylko biedni, ale także znaczna część klasy średniej, nagle polegała na wsparciu dla przetrwania.

Przedwojenne i powojenne wydatki

Działania wojenne kształtowały dobrobyt nie tylko w okresach walki - miało również wpływ przygotowanie do wojny i rywalizacji militarnej. Na przykład obawy przywódców wojskowych dotyczące sprawności rekrutów wojskowych zainspirowały wczesne przepisy dotyczące ochrony pracy i ubezpieczeń społecznych w dziewiętnastowiecznej Austrii.

Liczne programy pomocy społecznej również zaczęły działać, aby poradzić sobie z dziedzictwem wojen. Obciążenie opiekuńcze 1, 5 mln niepełnosprawnych żołnierzy, pół miliona wdów wojennych i prawie 2 mln sierot sprawiło, że Republika Weimarska stała się faktycznie państwem dobrobytu weteranów. W rezultacie aż 20% budżetu młodej republiki zostało wydane na weteranów w formie emerytur, a także nowoczesne programy rehabilitacji, które utorowały drogę dzisiejszym politykom dla osób niepełnosprawnych.

Brytyjski przykład jest interesujący. W przeciwieństwie do wielu innych krajów wojny i dobrobyt są w istocie ściśle powiązane z pamięcią publiczną. Państwo opiekuńcze jest ściśle związane z "wojną ludową" z okresu II wojny światowej w brytyjskiej pamięci - tak jak w przypadku ceremonii otwarcia NHS podczas ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich w Londynie w 2012 roku.

Jednak historyk David Edgerton przyłączył się do innych argumentując, że ten fundamentalny mit brytyjskiego państwa opiekuńczego - że był to w gruncie rzeczy wojenny wynalazek, przedstawiony w Raporcie Beveridge z 1942 r. I możliwy dzięki silnej solidarności między klasami wykutej podczas Blitzu - jest w dużej mierze to: mit. Zamiast być stworzonym od podstaw przez Beveridge'a i wdrożonym przez premiera, Clementa Attlee'a w 1948 roku, National Insurance zbudowane na ważnych przedwojennych fundamentach. Pierwsza wojna światowa, a nie II, była głównym bodźcem do rozwoju państwa opiekuńczego w latach dwudziestych. Ale głównym elementem dodanym w latach 40. XX w. Były usługi zdrowotne.

Koncesje na front domu

Nie tylko zniszczenie i ludzkie cierpienie podczas wojny w 14 krajach, z którymi ja i moi koledzy badaliśmy, stworzyło "popyt" na usługi i transfery, ale często miał też wymiar polityczny. Demokratyzacja nie została w pełni osiągnięta w wielu krajach wkraczających w I wojnę światową. Potrzeba utrzymania spokoju na froncie domowym zmuszała nawet autorytarne rządy, takie jak Niemcy i Austria, do ustępstw, na przykład uznając związki zawodowe. To utorowało drogę powojennym innowacjom, takim jak ubezpieczenie na wypadek bezrobocia, które szybko rozprzestrzeniło się w okresie międzywojennym, tak że w 1940 r. Jedna forma zasiłku dla bezrobotnych istniała praktycznie we wszystkich krajach zachodnich. Przed 1914 było to nie do pomyślenia.

Po stronie "podaży" wojna ma tendencję do zwiększania zdolności państwa w postaci opodatkowania, tworząc znacznie wzmocniony aparat państwowy i centralizację władzy. Gdy broń milczy, te spuścizny wojny zostały użyte do pokojowych celów, co pomaga lepiej zrozumieć fenomenalny wzrost państwa opiekuńczego po wojnie. Pisząc to, w żaden sposób nie sugeruję, że działania wojenne powinny być postrzegane w bardziej pozytywnym świetle. (Niezamierzony) wpływ na rozwój państwa opiekuńczego nie może przeważyć nad głębokim ludzkim cierpieniem spowodowanym przez dwie wojny światowe, zabijając około 80 milionów ludzi.

Dzisiaj nie widzimy tak dużych reperkusji wojennych na dobrobyt. Nie chodzi o to, że bogate kraje mniej angażują się w wojny. Ważne jest, w jaki sposób walczą. Masowe armie zniknęły i zostały zastąpione przez siły wszystkich ochotników niemal wszędzie. Szwecja jednak niedawno postanowiła przywrócić pobór. Dopiero okaże się, czy inne kraje pójdą w jego ślady.

Zmiany technologiczne, od broni jądrowej po pociski samosterujące i drony, zmniejszyły zapotrzebowanie na duże armie. A wyborcy nie chcieli zaakceptować strat ludzkich w wojnach, często prowadzonych z dala od domu.

Izrael i w mniejszym stopniu Stany Zjednoczone są tutaj wyjątkami. Jak pokazują analitycy Michael Shalev i John Gal w naszej książce, zagrożenie wojną i militaryzacją społeczeństwa poprzez neutralne płciowo pobory i obowiązki rezerwowe mają ogromny wpływ na kształt izraelskiego państwa opiekuńczego. Szerzej, zarówno w Izraelu, jak iw Stanach Zjednoczonych, weterani i ich rodziny otrzymują coraz bardziej dostępne, hojne i powszechne korzyści, prowadzące do nierówności między zasiłkiem socjalnym dla weteranów i ludności cywilnej.

Jednak w większości przypadków współczesna wojna raczej nie wpłynie na dobrobyt, tak jak to miało miejsce w przeszłości.

menu
menu