Badanie ujawnia, że ​​duże zwierzęta muszą nauczyć się migrować i przekazywać wiedzę między pokoleniami

Anonim

Zespół naukowców z University of Wyoming dostarczył pierwszych dowodów empirycznych, że kopytne ssaki muszą uczyć się, gdzie i kiedy migrować, i że zachowują sezonowe migracje, przekazując wiedzę kulturalną z pokolenia na pokolenie.

Wyniki zostały przedstawione dzisiaj w Science.

Biolodzy od dawna podejrzewają, że w przeciwieństwie do wielu migracji ptaków, ryb i owadów, które są napędzane przez genetykę, zwierzęta kopytne uczą się migrować od swoich matek lub innych zwierząt w stadzie. Wcześniejsze badania wskazywały, że migracja była społecznie poznana u zwierząt kopytnych, ale do tej pory naukowcom udało się uniknąć jasnego testu.

Autorzy badania wykorzystali wielki eksperyment, który pojawił się na amerykańskim Zachodzie w ciągu ostatnich 60 lat. Po polowaniu i chorobach spowodowanych utratą owiec rasy Bighorn na znacznej części ich zasięgu, grupa wyspecjalizowanych zarządców dzikich zwierząt, myśliwych i ekologów była pionierem programów translokacji, aby przywrócić utracone stada. Owce Bighorn z nielicznych populacji, które przetrwały, nadal migrowały; niektóre z tych zwierząt zostały schwytane i wypuszczone w krajobrazy, w których wcześniej występowały owce bighorn. Prace konserwatorskie zakończyły się powodzeniem w tworzeniu wielu nowych stad "przemieszczonych".

"Wzór był uderzający" - mówi główny autor Brett Jesmer, doktorant z UW. "Szczegółowe dane GPS ujawniły, że mniej niż 9 procent przemieszczonych zwierząt migrowało, ale od 65 do 100 procent zwierząt migrowało w stadach, które nigdy nie zostały utracone."

Translokowane zwierzęta nie migrowały, ponieważ nie były zaznajomione z ich nowym środowiskiem, wspierając pogląd, że migracja wymaga dłuższych okresów, w których zwierzęta mogą je zbadać, poznają lokalizację pożywnego jedzenia i przekazują je innym członkom stada, w tym ich potomstwu. Kiedy migracja i inne zachowania społeczne są przekazywane z pokolenia na pokolenie, zachowania te są uważane za część kultury zwierzęcia, podobnie jak wiedza kulturowa dzielona przez ludzkie społeczności.

Naukowcy byli również zainteresowani tym, ile czasu zajęłoby zwierzętom uczenie się migracji. W ostatnich latach ekolodzy dowiedzieli się, że zwierzęta kopytne migrują, by "surfować po zielonych falach" pożywnych pokarmów, koordynując ich ruchy, by pasły się na roślinach wyrastających wzdłuż górskich zboczy. Tak jak internauci koordynują swoje ruchy, aby poruszać się falami oceanu, migracja wiosenna pozwala zwierzętom kopiącym "złapać falę" młodych, pożywnych roślin, które wyrastają na coraz większej wysokości przez wiosnę. To daje im więcej czasu na wypasanie na najwyższej jakości żywności, pomagając im przetrwać i rozmnażać się. Dla niektórych kopytnych, surfowanie po zielonej fali jest wysoce skoordynowane w rozległych krajobrazach, trwających tygodnie lub miesiące.

Jesmer i jego koledzy chcieli oszacować, ile czasu zajmie zwierzętom nauczenie się surfowania zielonych fal roślin pastewnych w ich nowych siedliskach, co jest pierwszym krokiem do migracji. Aby odpowiedzieć na to pytanie, posłużyli się danymi śledzenia obroży GPS z 267 owiec bighorn i 189 łosi. Niektóre zwierzęta zostały właśnie wypuszczone w nieznanych krajobrazach, podczas gdy inne zajmowały ich zasięg przez dziesięciolecia, a nawet stulecia. Naukowcy odkryli, że dawne stada, pozyskujące informacje od pokoleń, były lepsze w znajdowaniu pożywnego jedzenia niż zwierzęta przenoszone na nieznane krajobrazy.

Być może najważniejsze, że przemieszczane stada nauczyły się lepiej surfować po zielonych falach w ciągu wielu dziesięcioleci, a te, które surfowały lepiej, częściej migrowały. Minęło prawie 40 lat, zanim ponownie stada owiec bighorn stały się 80 procentami migracji. Łoś na ogół nie stał się wędrowny, aż po około 90 latach życia na nowym krajobrazie.

"Wyniki te wskazują, że kopytne gromadzą wiedzę o swoich krajobrazach w czasie, a kulturowa transmisja tej wiedzy jest konieczna, aby migracje mogły powstać i utrzymywać się", mówi Jesmer.

Badanie jest wyjątkowe, ponieważ wskazuje, że jakość siedliska najlepiej jest wyobrażać jako fizyczny pejzaż, którym zajmują się zwierzęta, w połączeniu z wiedzą, którą zgromadzili o tym, jak korzystać z tego krajobrazu. Odkrycie to ma ważne implikacje dla zachowania korytarzy migracyjnych, mówi Matthew Kauffman, jeden z doradców doktora Jesmera i badacz dzikich zwierząt z Wydziału Badań nad Rybołówstwem i Przyrodnictwem Wyoming w Utah.

"Kiedy tracimy korytarze migracyjne, tracimy także całą wiedzę, jaką zwierzęta miały na temat tego, jak odbywać te podróże, co prawdopodobnie zajmie wiele dziesięcioleci, a nawet stulecia, aby ponownie się uczyć" - mówi Kauffman. "Badanie to jednoznacznie wskazuje, że najlepszym sposobem na zachowanie korytarzy migracyjnych jest ochrona krajobrazów, od których te korytarze są zależne, a które także utrzymają wiedzę kulturalną, która pomaga utrzymać obfite stada."

menu
menu