Udostępnij buybacki: dobry, zły czy brzydki?

Anonim

Udział w buybacach to wściekłość wśród firm światowych, ku uciesze wielu akcjonariuszy, ale nie krytyków, którzy twierdzą, że są leniwi, krótkowzroczni, a przede wszystkim mają na celu wzbogacenie korporacyjnych grubych kotów.

Czy to Adidas i Total w Europie, czy Cisco i Boeing w Stanach Zjednoczonych, wielkie firmy śpieszą, by ogłosić takie wykupy, które polegają na wykorzystaniu nadwyżki gotówki, aby odebrać własne akcje firmy na otwartym rynku.

Zwykle akcje są następnie anulowane, co oznacza, że ​​wartość firmy jest teraz rozłożona na mniej udziałów.

Akcje wykupu akcji nie są nowe, ale rok 2018 wydaje się być szczególnie dużym rokiem dla takich operacji.

Według TrimTabs, niezależnej firmy badawczej o charakterze instytucjonalnym w Stanach Zjednoczonych, firmy amerykańskie ogłosiły już od początku roku 226 miliardów dolarów odkupu akcji.

Analityk JP Morgan spodziewa się 800 miliardów dolarów od spółek notowanych na S & P 500 w tym roku, z 530 milionów dolarów w ubiegłym roku, w dużej mierze dzięki reformom podatkowym prezydenta USA Donalda Trumpa.

Firmy, osiągając duże zyski z zeszłego roku, kiedy gospodarka rosła energicznie, muszą zdecydować, czy wyłożyć pieniądze z powrotem do biznesu, czy oddać je akcjonariuszom, albo poprzez dywidendy, albo poprzez akcje odkupu.

Firmy amerykańskie decydują się na kupno buybaców, a wybór ten jest coraz częstszy również w Europie.

"Wykup akcji to opcja zapewniająca większą elastyczność niż dywidendy" - powiedział William De Vijlder, główny ekonomista BNP Paribas.

"Ale dla akcjonariuszy okazuje się taki sam, spodziewać się leczenia podatkowego", powiedział AFP.

Przechodząc do opcji na akcje zamiast wypłaty gotówkowej, firmy wspierają cenę akcji, która zwykle rośnie w takich operacjach.

Ponieważ w obiegu jest mniej zapasów, mechanicznie zwiększają swoje zyski na akcję, co jest miarą wyników, które analitycy rynkowi uważają za kluczowe.

Niektórzy obserwatorzy podejrzewają, że entuzjazm menedżerów wyższego szczebla do wykupu akcji może być również motywowany zwiększeniem wartości zmiennej części ich pakietu wynagrodzeń, który często obejmuje opcje na akcje i zwykłe alokacje akcji.

"Motywacja do wynagrodzenia menedżerów oparta na cenie akcji jest niewątpliwie przyczyną tego wzrostu liczby wykupów akcji" - powiedział Christophe Moussu, profesor w szkole biznesowej ESCP Europe.

Dywidendy i akcje odkupują się od 15 lat, zauważył.

Kompresja płac

Podczas gdy większość akcjonariuszy z zadowoleniem przyjmuje akcje odkupu - które mogą sięgać miliardów dolarów na firmę - niektórzy eksperci nazywają je manifestacją krótkoterminowego myślenia liderów korporacyjnych.

Larry Fink, dyrektor zarządzający największego na świecie zarządzającego aktywami, BlackRock, skrytykował wykup akcji za podważenie długoterminowej strategii firmy.

Badanie przeprowadzone przez amerykańskiego ekonomistę Heitora Almeidę z 2015 r. Wykazało, że wykup akcji może mieć szkodliwy wpływ na wydatki na badania i rozwój.

"Kiedy firma kupuje udziały, to znaczy, że nie ma nic lepszego do zrobienia z gotówką, co jest nieco niepokojące z punktu widzenia inwestycji" - powiedział Patrick Artus, główny ekonomista we francuskim banku korporacyjnym i inwestycyjnym Natixis.

"Występuje problem, ale czy jest jakiś problem?" zapytał De Vijlder BNP Paribasa.

"Możemy również zapytać, jak akcjonariusze akceptują firmy, które mają zbyt dużo gotówki, co oznacza, że ​​część ich aktywów nie przynosi niczego", dodał.

W przypadku Artusa Natixisa nie było inwestycji, które ucierpiały na środkach pieniężnych wydanych na wykup akcji.

"Amerykańskie firmy dużo inwestują, nie dokonano tam cięć, ale więcej, niż na płace, które od 20 lat są pod dużą presją", powiedział.

Artus wskazał na inny, być może niezamierzony, efekt wykupów akcji: dzięki wykupowi akcji "w Stanach Zjednoczonych jest o połowę mniej spółek giełdowych niż 20 lat temu, amerykański kapitalizm stopniowo staje się nie cytowany" - powiedział.

Opieranie się na prywatnym kapitale zamiast na notowanych giełdach oznacza, że ​​"istnieje mniej krótkoterminowych nacisków" - powiedział Artus. "To może mieć pozytywny wpływ na amerykański kapitalizm w długim okresie."

menu
menu