Europejskie agencje prasowe obrzucają Google'a, Facebooka za "plądrowanie" treści

Ardanowski: Stworzenie holdingów spożywczych to nie jest zamach PiS na kolejne stołki i etaty (Lipiec 2019).

Anonim

Największe europejskie agencje prasowe oskarżyły Google i Facebooka o "plądrowanie" wiadomości za darmo we wtorek we wspólnym oświadczeniu, w którym wzywają internetowych gigantów do dzielenia się większymi dochodami z mediami.

W kolumnie podpisanej przez dyrektorów generalnych około 20 agencji, w tym francuskiej agencji Agence France-Presse, brytyjskiego stowarzyszenia prasowego i niemieckiego Deutsche Presse-Agentur, wezwano Parlament Europejski do zaktualizowania prawa autorskiego w UE, aby pomóc w rozwiązaniu problemu "groteskowej nierównowagi".

"Giganci internetu" ograbiając treści mediów i ich dochody z reklam, stanowią zagrożenie zarówno dla konsumentów, jak i dla demokracji "- napisała kolumna.

Ustawodawcy prawa Parlamentu Europejskiego będą debatować nad nowym prawem autorskim w tym miesiącu, które zmusiłoby internetowych gigantów do płacenia więcej za twórcze treści wykorzystywane na ich platformach, takich jak wiadomości, muzyka lub filmy.

Pierwszy projekt ustawy został odrzucony w lipcu, a plany zostały zdecydowanie odrzucone przez amerykańskie firmy technologiczne, a także zwolenników wolności internetu, którzy obawiają się, że regulacje mogą prowadzić do wyższych kosztów dla konsumentów.

"Czy tytani internetu mogą zrekompensować media, nie prosząc ludzi, aby zapłacili za dostęp do internetu, ponieważ twierdzą, że będą zmuszeni? Odpowiedź brzmi" tak ", " kolumna powiedziała.

Wspólne oświadczenie agencji, które są głównymi dostawcami wiadomości, zdjęć i filmów, twierdzi, że Facebook odnotował w roku 2017 przychody w wysokości 40 miliardów dolarów (34 miliardy euro), a zyski 16 miliardów dolarów, podczas gdy Google zarobił 12, 7 miliarda dolarów na sprzedaży o wartości 110 miliardów dolarów.

"Kto mógłby rozsądnie twierdzić, że nie jest w stanie dokonać uczciwej zapłaty za treści, których używa?" agencje zapytały.

"To, o czym tak naprawdę mówimy, to wprowadzenie uczciwej zapłaty przez tych, którzy wyrwali wiadomości." Ze względu na wolną prasę europejską i wartości demokratyczne, unijni prawodawcy powinni kontynuować reformę praw autorskich "- dodali.

"Prawa pokrewne"

Kolumna oznacza nowy wysiłek lobbingowy grup medialnych, wspieranych przez takich artystów, jak Paul McCartney, w celu skłonienia europejskich prawodawców do przygotowania się do drugiego głosowania 12 września.

Walka dotyczy dwóch części planowanego prawa.

Pierwszym z nich jest art. 13, który spowodowałby, że platformy takie jak YouTube należące do Google były prawnie odpowiedzialne za materiał chroniony prawem autorskim, aby uniemożliwić producentom treści oglądanie ich pracy bez zapłaty.

Drugi to artykuł 11, który tworzy tak zwane "prawo sąsiednie", co oznacza, że ​​gazety, magazyny i agencje informacyjne będą musiały zostać zapłacone, gdy Google lub inne strony internetowe będą łączyły się z ich historiami.

"Nie płacąc za to, internetowi giganci, tacy jak Google i Facebook, wykorzystują olbrzymie ilości wiadomości, które są generowane przez wielkich wydawców prasowych i agencje prasowe, " powiedział we wtorek wspólne oświadczenie.

Krytycy argumentują, że reforma doprowadzi do powszechnej cenzury przez platformy technologiczne z powodu problemów związanych z prawami autorskimi, zmniejszając ich rolę jako centrum kreatywności, zwłaszcza YouTube.

Mówią, że ograniczyłoby to użycie memów i remiksów przez zwykłych użytkowników Internetu, którzy często używają treści bez zabezpieczenia praw.

Kolumna została podpisana przez szefów TT w Szwecji, STT w Finlandii, Belgii Belga i APA z Austrii, a także innych grup medialnych na kontynencie europejskim.

menu
menu